Wisła Płock zagra w piątek 6 listopada o godz. 18 na wyjeździe z Motorem Lublin. Dla trenera gospodarzy Mariusza Misiury to pierwszy mecz przeciwko klubowi, który prowadził od czerwca 2024 do czerwca 2026 r. O Płocku mówił w środę 4 listopada na przedmeczowej konferencji prasowej Motoru w Lublinie. Pełny zapis wideo konferencji i jej omówienie opublikował Motor Lublin na swojej stronie internetowej i w kanale klubu.

Więcej o samym meczu, terminie i transmisji piszemy w zapowiedzi spotkania Motor Lublin – Wisła Płock.

„Jest taki smaczek”

Dziennikarz Radia Lublin zapytał, czy mecz z Wisłą wywołuje u niego dodatkowe napięcie i chęć udowodnienia czegoś. Misiura nie zaprzeczył.

„Na pewno jest taki, bym powiedział, smaczek. Nie ma co tutaj od tego uciekać” – odpowiedział. Przypomniał, że przychodził do Płocka w trudnym czasie: „Moje przyjście tam było w bardzo trudnym momencie, kiedy ta drużyna spadła z ekstraklasy i nie awansowała nawet do baraży w pierwszej lidze”.

Potem mówił o wspólnym awansie i pierwszym sezonie w ekstraklasie. Jak podkreślał, jeszcze do 32. kolejki Wisła jako beniaminek była w grze o miejsce w europejskich pucharach. „Przeżyliśmy tam fantastyczne wspólne chwile” – mówił.

Żal o sposób rozstania

Najmocniej zabrzmiały słowa o odejściu z klubu. „Sposób rozstania pozostawił dużo do życzenia, że tak powiem, ale dzisiaj, patrząc już z perspektywy tych czterech miesięcy, bez emocji, potrafię sobie na to szerzej spojrzeć” – powiedział trener Motoru.

Dodał, że docenia postawę piłkarzy i większości pracowników klubu. „Podobało mi się zachowanie piłkarzy, z którymi mogłem się pożegnać, i większości pracowników administracji, z którymi odbyłem krótką rozmowę. Oczywiście, tak jak już powiedziałem wcześniej, zabrakło od najważniejszych osób najnormalniejszej reakcji czy powiedzenia przysłowiowego »dziękuję«” – mówił. Nie wymienił z nazwiska, kogo ma na myśli.

Klub przedstawiał rozstanie inaczej. W czerwcu, gdy umowę z trenerem rozwiązano, ówczesny p.o. prezesa Wisły Maciej Wiącek mówił na konferencji prasowej, że klub nie planował odejścia Misiury, a inicjatywa wyszła od samego trenera, który dostał ofertę z innego klubu. Misiura podpisał potem kontrakt z Motorem do czerwca 2029 r.

„Jak pokonać coś, co się tworzyło przez dwa lata”

Misiura podsumował swój bilans w Płocku jednym zdaniem: przejął drużynę na siódmym miejscu w pierwszej lidze, a zostawił ją na ósmym miejscu w ekstraklasie. Zwrócił uwagę, że trzon obecnej Wisły to zespół zbudowany jeszcze za jego kadencji, „razem z dyrektorem i z prezesem”, z bramkarzem i linią obrony, która w poprzednim sezonie w pierwszych 18 meczach straciła tylko 13 bramek.

„Tak naprawdę teraz się mocno zastanawiam, jak pokonać coś, co się tam tak naprawdę tworzyło przez dwa lata” – przyznał.

Znajomość rywala ma, jego zdaniem, dwie strony. Piłkarze Wisły wiedzą, na co zwraca uwagę, i mogą zagrać z jeszcze większą determinacją, żeby uniknąć błędów. „Czeka nas na pewno trudne spotkanie, bo dla mnie Wisła Płock jest dobrą drużyną. Mimo tego, że to jest teraz drugi sezon po powrocie do ekstraklasy, uważam, że tam jest dużo dojrzałości, dużo mądrości i to jest trudny przeciwnik” – mówił. Spodziewa się meczu podobnego do niedawnego remisu Motoru z Zagłębiem Lubin (2:2), ale z większą liczbą gry w piłkę niż stałych fragmentów.

W omówieniu konferencji klub z Lublina przytoczył też jego słowa: „Na pewno będzie to dla mnie mecz pełen emocji. Spotkam osoby, z którymi przeżyłem dwa bardzo fajne sezony. Jesteśmy jednak w pełni skoncentrowani na tym, żeby zrobić wszystko, aby Motor wygrał to spotkanie”. Jak dodał, sztab Motoru wrócił do wielu sytuacji z poprzedniego sezonu, które sprawiały problemy drużynie i poszczególnym zawodnikom, i przekazuje te wnioski piłkarzom.

Duma z dwóch sezonów i pytanie o nowy styl

Na pytanie, jak zmieniła się Wisła od jego odejścia, Misiura odpowiedział, że zna dyskusję o zmianie stylu gry płocczan po zmianie trenera. Bronił swojego okresu.

„Jestem z tego czasu bardzo dumny, bo to są fantastyczne dwa sezony. Awans, spokojne utrzymanie jako beniaminek, ósme miejsce na zakończenie sezonu, wykreowanie zawodnika na transfer do Serie A i zawodnika do gry na poziomie Ligi Mistrzów. Styl, jaki wtedy graliśmy, uważam, że był wybitny, defensywny, i jestem z tego wyniku i ze sposobu gry niesamowicie dumny” – mówił. W dalszej części konferencji wspomniał, że chodzi o Andriasa Edmundssona, który trafił do Werony, i o zawodnika, który po sezonie przeszedł do Slavii Praga.

Oceny obecnej Wisły odmówił do czasu meczu. Zaznaczył, że ogląda każde spotkanie płocczan i słucha, co mówi ich trener, ale chce najpierw zmierzyć się z nimi na boisku. Dopiero wtedy, jak mówił, będzie mógł w stu procentach odpowiedzieć, jaka jest dziś Wisła Płock.

„Temat Wisły jest zamknięty”

Zapytany, których piłkarzy Wisły chętnie zabrałby do Lublina, uciął temat. „Temat Wisły Płock jest dla mnie już tematem zakończonym. Tak jak powiedziałem, to były fantastyczne dwa sezony. Ten etap w życiu jest zakończony” – powiedział.

Dodał, że po sezonie rozmawiał telefonicznie z każdym z zawodników i podziękowali sobie za współpracę. Cieszy go, że piłkarze, z którymi zaczynał w pierwszej lidze, a których, jak mówił, inni trenerzy często skreślali, nadal grają w ekstraklasie. „Miejsce tych zawodników jest w Wiśle Płock, mają grać dla Wisły Płock” – podkreślił.

Sąsiedzi w tabeli

Przed piątkowym meczem Motor jest 11. w tabeli z 16 punktami po 13 meczach. Wisła zajmuje 12. miejsce z 15 punktami, ale rozegrała jeden mecz mniej. Motor nie przegrał pięciu ostatnich meczów ligowych, ostatnio wygrał na wyjeździe z Cracovią 2:1. Wisła w poprzedniej kolejce zremisowała u siebie z Piastem Gliwice 2:2.

Ostatni mecz obu drużyn, jeszcze z Misiurą na ławce Wisły, Motor wygrał w Płocku 4:0. Według trenera Wisły Adama Majewskiego w piątek nie zagrają Jorge Jimenez, Adam Radwański i Dani Pacheco, który wrócił już do treningów. Klub z Płocka podał, że kolejna żółta kartka wykluczy z następnego meczu Juricę Pršira. Mecz poprowadzi sędzia Marcin Kochanek z Opola, transmisja w Canal+ Sport3 i serwisie Canal+.

Wypowiedzi Mariusza Misiury pochodzą z konferencji prasowej Motoru Lublin z 4 listopada 2026 r. (zapis wideo i omówienie na stronie motorlublin.eu). Cytaty z nagrania zostały przez redakcję oczyszczone z powtórzeń typowych dla mowy.