Rada Miasta Płocka podniosła stawkę podatku od budynków mieszkalnych na 2027 rok z 0,94 do 0,97 zł za metr kwadratowy. Wniosek radnego Mirosława Milewskiego o pozostawienie dotychczasowej stawki przepadł, ale wywołał najostrzejszą wymianę zdań tej sesji. Radni nie poparli też petycji o zerwanie partnerstwa z Żytomierzem. Choć wszystkie kluby potępiły kult Bandery i UPA, różniły się w ocenie, jak stanowczo miasto powinno mówić o tym partnerom z Ukrainy.

XXIX sesja odbyła się w czwartek 29 października 2026 r. w auli ratusza i trwała ponad trzy i pół godziny. Rada ma 25 radnych. Przez całe obrady w systemie głosowań nie było głosów Łukasza Chrobota i Pawła Jasiona.

Najważniejsze decyzje

  • Podatek od nieruchomości na 2027 rok (druk nr 538) – przyjęty: 15 za, 7 przeciw. Stawka od budynków mieszkalnych rośnie z 0,94 do 0,97 zł za metr kwadratowy. Wniosek o zachowanie starej stawki: 9 za, 14 przeciw.
  • Petycja o zerwanie współpracy z Żytomierzem (druk nr 552) – rada uznała ją za nieuzasadnioną: 15 za, 1 przeciw, 7 wstrzymujących się. Partnerstwo trwa dalej.
  • Dwie skargi na prezydenta w sprawie przedszkoli (druki nr 550 i 551) – obie uznane za nieuzasadnione, w każdym głosowaniu 15 za i 8 przeciw.
  • Zmiany w budżecie miasta na 2026 rok (druk nr 549) – 15 za, 8 wstrzymujących się. Zmiana Wieloletniej Prognozy Finansowej (druk nr 548) – 14 za, 8 wstrzymujących się.
  • Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Płocku będzie osobną jednostką budżetową ze statutem (druk nr 546a) – 22 za.
  • Rok 2027 Rokiem Politechniki Warszawskiej Filii w Płocku (druk nr 545) – 23 za.
  • Projekt „Przedszkolak potrafi” (druk nr 528) – 23 za. Prezydent mówił na sesji o 3 mln zł pozyskanych na ten cel ze środków unijnych.
  • Zintegrowany plan inwestycyjny przy ul. Swojskiej i Czwartaków (druk nr 532) – 19 za, 4 wstrzymujące się.
  • Jednogłośnie przeszły uchwały o wykazie ulic na osiedlach, stypendiach sportowych, środkach PFRON, dzierżawie gruntów przy ul. Urodzajnej, planie miejscowym w rejonie Targowej i Otolińskiej, bonifikacie dla Zakładu Aktywności Zawodowej przy ul. Sierpeckiej 15, sprzedaży działki przy al. Armii Krajowej i dopłacie do gospodarki odpadami z dochodów własnych miasta.

„Prezydent za 3 grosze”. Spór o podatek

Mirosław Milewski, były prezydent Płocka, zgłosił poprawkę: zostawić stawkę od budynków mieszkalnych na poziomie 0,94 zł. – Prezydent za 3 grosze czy prezydent Płocczan – mówił z mównicy. Według jego szacunku podwyżka da miastu w przyszłym roku około 100 tys. zł, a przy budżecie Płocka „to jest tak jak nic”. Przypominał, że z miasta co roku wyprowadza się około 1250 mieszkańców, więc podatek powinien być „bardziej społeczny niż rynkowy”. Zarzucił też władzom miasta „nieprofesjonalizm” przy zakupie działki w Borowiczkach na park miejski, na którym miasto miało według niego stracić kilkaset tysięcy złotych. Zaapelował do prezydenta o autopoprawkę, „pokazując, że jest prezydentem Płocka, a nie prezydentem za 3 grosze”.

Skarbnik miasta Wojciech Ostrowski odpowiedział, że „trudno jest komentować taki populizm”. Wyliczył, że przy mieszkaniu o powierzchni 50 metrów kwadratowych podwyżka to 1,50 zł rocznie, a przy 100 metrach 3 zł. – To naprawdę nie jest chyba powód, żeby ktoś się wyprowadzał z Płocka za 3 złote – mówił. Dodał, że podwyżka wynika z inflacji, a nawet jest od niej niższa, a „10 razy 100 tysięcy to jest milion”.

Prezydent Andrzej Nowakowski mówił o „populizmie i demagogii” i o różnicy w podejściu do finansów miasta. Przypomniał, że gdy obejmował urząd po Milewskim, ówczesna skarbnik odpowiedziała mu, że środków własnych na inwestycje jest „minus 300 tysięcy”. Dziś, jak mówił, jest ich około 200 mln zł. Wypominał poprzednikowi brak podwyżek cen biletów i wody, które według niego skończyły się zakupem używanych autobusów i dopłatami do Wodociągów. – Na tym polega płacenie podatków. A pan zachowuje się jak ta influencerka, która tego w ogóle nie zrozumiała i chciała zabłysnąć – zwrócił się do Milewskiego. Podkreślał, że jedna trzecia taboru Komunikacji Miejskiej jest dziś zeroemisyjna, a miasto i spółki korzystają ze środków unijnych.

Milewski odpowiedział, że jego zdaniem prezydent „jest w obronie finansów, a nie mieszkańców Płocka”. Zapowiedział, że na jednej z kolejnych sesji przedstawi zestawienie wszystkich podwyżek wprowadzonych przez miasto. Pytał też, czy autobusy zeroemisyjne są w eksploatacji droższe o 60 procent.

Radny Andrzej Aleksandrowicz sparafrazował piosenkę Kazika: – Trzy grosze dla urzędu, przecież jeść też musi. Prezydent uznał, że w ten sposób radny zakpił z urzędników, którzy pozyskali m.in. unijne pieniądze na przedszkola. Aleksandrowicz odparł, że mówił „półżartem”, a jeśli już chciał z kogoś zakpić, to „bardziej z pana niż urzędu”.

W kolejnym wystąpieniu Milewski przytoczył dane o studentach: według niego w 2010 roku w Płocku studiowało około 11,5 tys. osób, a dziś około 4,5 tys. Mówił też, że w 2025 roku płoccy maturzyści wypadli gorzej od średniej krajowej z polskiego, matematyki i angielskiego. O Uniwersytecie Mazowieckim powiedział: – Spotkajmy się za pięć lat i zobaczymy, jak będzie się rozwijał Uniwersytet Mazowiecki, czy to nie jest fasada i posada dla kogoś. Prowadzący obrady zauważył, że te dane trzeba by zweryfikować. Prezydent nazwał słowa radnego „insynuacjami” i „brzydkimi podejrzeniami”.

W głosowaniu poprawkę poparło 9 radnych, przeciw było 14. Całą uchwałę przyjęto głosami 15 do 7. Przeciw głosowali Andrzej Aleksandrowicz, Edward Bogdan, Krzysztof Gorzkowski, Teresa Kijek, Tomasz Korga, Mirosław Milewski i Szymon Stachowiak.

Żytomierz zostaje miastem partnerskim

Petycję o zakończenie współpracy z Żytomierzem złożyła 10 lipca 2026 r. osoba prywatna. Jak czytamy w projekcie uchwały, autor uważa za niedopuszczalne partnerstwo z miastem, w którym ulice i inne obiekty noszą imiona UPA, OUN i ich przywódców: Bandery, Szuchewycza i Konowalca. Prezydent zaopiniował petycję negatywnie w piśmie z 28 sierpnia. Radni w dyskusji łączyli wnioskodawcę z płocką Konfederacją. Nie było go na sali.

Michał Sosnowski zaczął od deklaracji: – Potępiam i zawsze będę potępiał zbrodniczą ideologię integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. Mimo to zapowiedział głos przeciw zerwaniu współpracy. Jego argumenty: zerwanie kontaktów nie usunie z Żytomierza pomników ani nazw ulic, a odbierze Płockowi możliwość rozmowy z tamtejszymi władzami. Żytomierz to jedno z największych skupisk Polonii na Ukrainie, a pomoc z Płocka trafia też do tamtejszych Polaków. Do tego Ukraina broni się przed rosyjską agresją. – Głosuję przeciw zerwaniu współpracy, bo wierzę, że tylko rozmawiając, nawet o najtrudniejszych sprawach, możemy budować przyszłość opartą na prawdzie, a nie nienawiści – mówił. Zażądał, by władze miasta w oficjalnych pismach i na spotkaniach jasno sprzeciwiały się kultowi Bandery.

Tomasz Kominek, przewodniczący klubu radnych, mówił, że temat został „wykreowany w sposób polityczny” przez płocką grupę Konfederacji. Przypomniał, że w marszu w Żytomierzu, o którym mówiło się w kuluarach, według doniesień wzięło udział około 200 osób, a organizowały go środowiska skrajnej prawicy, a nie władze miasta. Nieobecność wnioskodawcy na sali uznał za dowód, że „jest to zwykłe populistyczne polityczne hasło”.

Szymon Stachowiak z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości mówił, że jego klub potępia gloryfikację zbrodniarzy z UPA i zarazem popiera Ukrainę w wojnie z Rosją. Sposób, w jaki wnioskodawca przedstawiał petycję na komisji skarg, nazwał „prymitywnym populizmem”. Skrytykował jednak „bierność formalną” miasta. Przypomniał, że PiS proponował wcześniej stanowisko potępiające politykę historyczną Ukrainy, którego większość rady nie przyjęła. – To jest polityka historyczna Ukrainy – mówił, apelując o „konkretne, jasne i twarde” działania wobec partnerów. Wspomniał, że wśród ofiar rzezi wołyńskiej byli członkowie jego rodziny.

Prezydent Nowakowski pokazał historię partnerstwa. Pierwsze kontakty to rok 2007, umowę podpisano w 2013 roku, po jednomyślnym głosowaniu rady. Przed wojną współpraca obejmowała kulturę, sport i edukację: do Płocka przyjeżdżały m.in. dziecięca orkiestra, zespoły taneczne, teatr lalek działający przy związku Polaków i sportowcy. Po rosyjskiej inwazji w 2022 roku partnerstwo stało się przede wszystkim pomocą humanitarną. Płock wysyłał transporty i agregaty prądotwórcze oraz przyjmował uchodźców. Prezydent zaznaczył, że na ten cel nie wydano ani złotówki z budżetu miasta, korzystano z darów mieszkańców i wpłat innych miast partnerskich, m.in. Darmstadt i Fort Wayne. Według ostrożnych szacunków, które przytoczył, w Żytomierzu i okolicy żyje około 50 tys. Polaków. Zakończył słowami Władysława Bartoszewskiego: – Warto być przyzwoitym. Nie zawsze się to opłaca, ale na pewno warto.

Za uchwałą uznającą petycję za nieuzasadnioną głosowało 15 radnych. Przeciw był Mirosław Milewski. Wstrzymali się Andrzej Aleksandrowicz, Edward Bogdan, Leszek Brzeski, Krzysztof Gorzkowski, Teresa Kijek, Tomasz Korga i Szymon Stachowiak.

Komisja wyborcza rad osiedli bez opozycji

Rada odwołała na jego wniosek Michała Sosnowskiego z Miejskiej Komisji Wyborczej, która przygotuje wybory do rad mieszkańców osiedli. Tomasz Kominek zaapelował do stowarzyszeń, rodziców, seniorów i młodzieży, by kandydowali. Przypomniał, że do wyborów zostało pięć, sześć miesięcy, a na 21 osiedlach potrzeba po 15 osób. Dla porównania w powiecie płockim działa blisko 400 rad sołeckich.

Prowadzący obrady poprosił klub PiS o wskazanie kandydata do komisji, bo nie było w niej dotąd nikogo z tego klubu. Szymon Stachowiak odpowiedział, że jego klub chętnie się zgłosi, „w momencie, gdy prawa opozycji w tym mieście zostaną uszanowane” i dostanie stanowiska wiceprzewodniczącego rady oraz przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. – Oczywiście jest to świetny wybieg, żeby uniknąć odpowiedzialności – skomentował prowadzący. Po dziesięciominutowej przerwie do komisji zgłosił się sam prowadzący obrady, radny Roman Siemiątkowski, zaznaczając, że „nie stawiał żadnych warunków”. Uchwała przeszła 22 głosami za.

Szkoły i uczelnie: liczby z sesji

Radna Małgorzata Struzik chwaliła wyniki płockich szkół. Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły, które od dziesięciu lat prowadzi maturę międzynarodową, uzyskali w 2026 roku średnio 5,48 pkt na 7 możliwych, przy średniej światowej 5,61. Wszystkich 30 zdających zdało. Zdawalność matury w 13 szkołach prowadzonych przez miasto wyniosła według niej 91,4 proc., przy 89,1 proc. w kraju. Prezydent mówił, że w 2025 roku miasto wydało na oświatę blisko 650 mln zł, w tym blisko 35 mln zł na inwestycje w szkołach. Informację o oświacie przyjęło 21 radnych. Jedyny głos przeciw oddał prowadzący obrady, który od razu przyznał, że zrobił to niechcący.

Przedstawiciele uczelni dziękowali za wsparcie miasta. Filia Politechniki Warszawskiej obchodzi 60-lecie: powołano ją 18 kwietnia 1967 r., a jubileuszowe obchody zaplanowano na 17 kwietnia 2027 r. w Teatrze Dramatycznym. Jak mówił jej przedstawiciel, liczba przyjętych kandydatów wzrosła w tym roku o ponad 30 procent. Rektor Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica prof. Zbigniew Kruszewski mówił o około 4,5 tys. osób kształcących się na uczelni, w tym 1,4 tys. studentów. Rektor Uniwersytetu Mazowieckiego prof. Maciej Słodki podkreślał, że uczelnia przeszła wszystkie etapy rozwoju bez skrótów. – My nie chcemy nazywać się uniwersytetem, my chcemy nim być – mówił. Zaprosił radnych na pierwszy bal uniwersytecki 20 listopada.

Sesję otworzyła wystawa „Dyniowy Płock oczami dzieci”, przygotowana przez Stowarzyszenie Rozwijamy Skrzydła razem ze stowarzyszeniem rodziców „Słonecznik” ze Szkoły Podstawowej nr 24. Dzieci wręczyły radnym dynie i swoje rysunki.

Salon fryzjerski przy Swojskiej

Rada zgodziła się na zintegrowany plan inwestycyjny dla działki o powierzchni około 0,14 ha w rejonie ulic Swojskiej, Pałacowej i Czwartaków. Właścicielka chce przeznaczyć budynek na usługi nieuciążliwe, m.in. salon fryzjerski. Plan obniża udział powierzchni biologicznie czynnej z 60 do 30 procent, żeby zmieściły się parkingi. W zamian inwestor zbuduje około 30 metrów chodnika wzdłuż Pałacowej, do ul. Czwartaków. Mirosław Milewski pytał, dlaczego plan ogólny dopuścił tu usługi, choć obowiązujący plan miejscowy ich nie przewidywał. Przedstawiciel urzędu odpowiadał, że plan ogólny jest inaczej zbudowany niż dawne studium, a projekt jest z nim zgodny. Radę w negocjacjach umowy urbanistycznej będzie reprezentował Łukasz Pietrzak.

Pytania radnych: Wyszogrodzka, rondo, kamienice i kasyno

  • Wyszogrodzka. Leszek Brzeski pytał o remont odcinka od rogatek do Spółdzielczej. Wiceprezydent Artur Zieliński odpowiedział, że na ostatnim odcinku, od Lenartowicza do Spółdzielczej, nie ma jeszcze zatwierdzonej organizacji ruchu i prace tam nie trwają. Aneks uwzględniający przerwę zimową przedłużył umowę do 16 stycznia 2027 r. i do tej daty ma być gotowy cały zakres.
  • Słoneczna i Południowa. Na pytanie o rondo przy przejeździe kolejowym urząd odpowiedział, że skrzyżowanie jest za wąskie nawet na rondo tymczasowe. Zamiast tego na skrzyżowaniu Spółdzielczej, Południowej i Wyszogrodzkiej wydłużono czas zielonego światła dla kierunku Południowa–Spółdzielcza. Zmiana miała zacząć działać w tygodniu po sesji.
  • Kamienice przy Starym Rynku 10/12. Tomasz Korga pytał o zaniedbane budynki przy rynku. Urząd odpowiedział, że należą do prywatnego właściciela, który nie korzysta z dotacji oferowanych przez miasto, a miasto nie może decydować za niego. Konserwator zabytków regularnie je kontroluje.
  • Kasyno. Szymon Stachowiak pytał, co dalej z tematem kasyna w Płocku. Przewodniczący rady Artur Jaroszewski powiedział, że wszystkie trzy podmioty, które pisały w tej sprawie, poprosiły o przeniesienie punktu na listopadową sesję.
  • CBA w spółkach miejskich. Na pytanie Stachowiaka prezydent odpowiedział, że Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi działania kontrolne zgodne ze swoimi kompetencjami, które nazwał standardowymi.
  • Budynek dla ZAZ. Małgorzata Struzik pytała o dostosowanie dawnej Szkoły Podstawowej nr 13 do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Skarbnik zapowiedział, że w budżecie na przyszły rok będą pieniądze na dokumentację, a potem na remont.
  • Bieg Niepodległości. Leszek Brzeski zaprosił na XX Bieg Niepodległości, 10 listopada o godz. 11.00 na placu Obrońców Warszawy.

Informacje o podatkach i spółkach

Skarbnik Wojciech Ostrowski poinformował, że podatek rolny w 2027 roku wyniesie 155 zł od hektara przeliczeniowego, o 6,66 proc. mniej niż w tym roku. Podatek leśny wzrośnie o 10,88 proc., do 68,0644 zł od hektara lasu. Obie stawki wynikają z komunikatów prezesa GUS i nie wymagają uchwały.

Prezydent poinformował o podwyższeniu kapitału trzech spółek miejskich: MOSiR Płock o 9 mln zł, Wodociągów Płockich o 10 mln zł i SPR Wisła Płock o 1,5 mln zł. Kapitał zakładowy SPR Wisła obniżono jednocześnie o 18,46 mln zł przez umorzenie akcji należących do miasta. Pieniądze trafią na kapitał rezerwowy, z którego spółka pokryje stratę bilansową.

Z informacji o oświadczeniach majątkowych wynika, że do końca kwietnia oświadczenie musiało złożyć 179 osób, w tym zastępcy prezydenta, kierownicy jednostek i członkowie zarządów spółek. Jedna osoba złożyła je po terminie, a dwie, z którymi rozwiązano umowy, nie złożyły go wcale; wobec nich nie zastosowano sankcji, bo przepisy tego nie przewidują. Analiza nie dała podstaw do wniosku o kontrolę CBA. Osoby, w których oświadczeniach znaleziono braki lub rozbieżności, musiały złożyć korekty.

W sprawozdaniu z pracy między sesjami prezydent wymienił m.in. szóste miejsce Płocka w rankingu „Inwestycje Samorządu 2026” pisma „Wspólnota” oraz przekazanie przez Orlen trzech mieszkań treningowych dla wychowanków pieczy zastępczej.