Wraz z sezonem grzewczym w gminach wracają kontrole domowych pieców i kotłów. W Płocku prowadzi je Straż Miejska na podstawie upoważnienia prezydenta miasta. Strażnicy nie muszą zapowiadać wizyty, a właściciel domu nie może im po prostu odmówić wejścia.

Kto i kiedy może przyjść

Kontrolę mogą przeprowadzić upoważnieni pracownicy urzędu miasta lub gminy, strażnicy miejscy i gminni oraz inspektorzy ochrony środowiska. Na teren prywatnej posesji mogą wejść w godzinach od 6 do 22. Tam, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza, kontrola jest możliwa przez całą dobę.

Płocka Straż Miejska podkreśla, że strażnicy prowadzący takie kontrole są umundurowani i mają przy sobie legitymację służbową oraz pisemne upoważnienie prezydenta miasta. Na żądanie właściciela lub innej osoby w domu muszą je okazać. Warto o to poprosić, zanim wpuści się kogoś do kotłowni.

Co sprawdzą kontrolerzy

Podstawą kontroli jest art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska. Strażnik z upoważnieniem może:

  • wejść na teren nieruchomości razem z rzeczoznawcami i potrzebnym sprzętem,
  • obejrzeć piec lub kominek, sprawdzić jego klasę i dokumentację,
  • sprawdzić opał, w tym wilgotność drewna,
  • pobrać próbkę popiołu do badania w laboratorium,
  • zażądać wyjaśnień, dokumentów i dowodów zakupu paliwa,
  • zrobić zdjęcia.

Badanie popiołu pokazuje, czy w piecu spalano odpady, na przykład plastik, gumę, lakierowane drewno, stare meble, płyty wiórowe czy kolorowe gazety.

Odmowa to przestępstwo

Utrudnianie lub udaremnianie kontroli w zakresie ochrony środowiska jest przestępstwem z art. 225 Kodeksu karnego. Grozi za nie kara pozbawienia wolności do 3 lat. Gdy właściciel nie wpuszcza strażników, ci wzywają policję.

Tak było w Płocku w poprzednim sezonie grzewczym. 29 września 2025 r. patrol straży zauważył czarny dym nad jedną z posesji na Radziwiu. Właściciel odmówił dostępu do pieca i żądał nakazu prokuratorskiego, a na miejsce wezwano policję. Po rozmowie udostępnił piec. Strażnicy znaleźli przy nim kolorowe gazety i pobrali próbkę popiołu do badania.

Jakie kary za spalanie odpadów

Za spalanie śmieci w domowym piecu strażnik może wystawić mandat do 500 zł. Gdy sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść do 5 tys. zł. Ustawa o odpadach przewiduje też karę aresztu. Takie same stawki dotyczą łamania uchwały antysmogowej, na przykład palenia mokrym drewnem albo zakazanym paliwem.

Straż Miejska w Płocku zwraca uwagę, że nie każdy gęsty dym oznacza palenie śmieci. Uciążliwy dym może pochodzić z węgla niskiej jakości lub wilgotnego drewna, a jego rozchodzenie się zależy też od pogody. Dlatego część zgłoszeń od sąsiadów się nie potwierdza, choć strażnicy sprawdzają każde.

Co mówi mazowiecka uchwała antysmogowa

Płock i powiat płocki obejmuje uchwała antysmogowa Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Najważniejsze zasady:

  • od 1 lipca 2018 r. w całym województwie nie wolno palić mułami i flotokoncentratami węglowymi, węglem brunatnym, miałem węglowym o uziarnieniu 0–3 mm ani drewnem o wilgotności powyżej 20 proc.,
  • od 1 stycznia 2023 r. nie wolno używać kotłów, pieców i kominków pozaklasowych, czyli tzw. kopciuchów,
  • kotły klasy 3 i 4 można używać do 31 grudnia 2027 r. Od 1 stycznia 2028 r. zostaną tylko kotły klasy 5 zainstalowane przed 11 listopada 2017 r. i urządzenia spełniające wymogi ekoprojektu.

Klasę kotła podaje tabliczka znamionowa lub instrukcja. Jeśli nie ma jej w żadnym z tych miejsc, kocioł nie spełnia wymagań żadnej klasy.

W innych województwach terminy są inne. Na przykład w Małopolsce i na Lubelszczyźnie kotły klasy 3 i 4 trzeba wymienić do końca 2026 r.

Gdzie zgłosić dym z komina

Podejrzenie spalania odpadów w Płocku można zgłosić Straży Miejskiej pod numerem alarmowym 986. Na wymianę starego kotła można dostać dofinansowanie, m.in. z rządowego programu Czyste Powietrze.