Ostatnie dni października to czas porządkowania grobów. Na płockich cmentarzach i w ich okolicy jest coraz więcej ludzi. Policja przypomina, że wykorzystują to złodzieje.

Wystarczy chwila nieuwagi

Według policji kradzieże na cmentarzach przebiegają zwykle według podobnego schematu. Złodziej obserwuje osobę sprzątającą grób i czeka, aż ta odejdzie, by wyrzucić śmieci lub przynieść wodę. Łupem padają najczęściej torebki i saszetki zostawione na ławce albo na płycie nagrobka. Razem z nimi giną dokumenty, telefony i pieniądze.

Funkcjonariusze radzą, by nie zostawiać rzeczy bez opieki nawet na moment. Najlepiej w ogóle nie zabierać na cmentarz cennych przedmiotów ani zbędnych dokumentów. Wystarczy to, co potrzebne do sprzątania grobu.

Samochody też na celowniku

Policja ostrzega również przed zostawianiem wartościowych rzeczy w autach zaparkowanych przy cmentarzach. Złodzieje często wybijają w nich szyby, by dostać się do środka.

Kto padnie ofiarą kradzieży, powinien od razu zawiadomić policję. Według funkcjonariuszy każda godzina ma znaczenie przy ustalaniu sprawców i odzyskiwaniu skradzionych rzeczy.