Śledztwo w sprawie śmierci 31-letniego mężczyzny na plebanii w Drobinie będzie prowadzone dalej. W poniedziałek 26 października 2026 r. Sąd Rejonowy w Sierpcu uchylił w całości postanowienie prokuratury o jego umorzeniu. Zażalenie złożył pełnomocnik rodziny zmarłego.
Co zalecił sąd
Według sądu zebrane dowody uzasadniają dalsze prowadzenie sprawy pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak informowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Płocku Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, sąd wskazał na potrzebę uzyskania dodatkowych opinii z zakresu toksykologii i medycyny sądowej. Zasugerował też przesłuchanie policjantów i nadzorującego ich prokuratora w sprawie ich spostrzeżeń co do znamion śmierci, które powinny trafić do protokołu oględzin zwłok. Postanowienie jest niezaskarżalne.
Jak podał Portal Płock, Prokuratura Okręgowa w Płocku potwierdziła, że wraca do sprawy i zbada dodatkowe dowody wskazane w uzasadnieniu sądu, bo te wskazania są dla prokuratora wiążące.
Przebieg sprawy
Policja dostała zgłoszenie o zgonie 7 września 2024 r. Ciało mężczyzny znaleziono w mieszkaniu ówczesnego wikariusza parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Drobinie. Duchowny został zawieszony i musiał opuścić parafię. Śledztwo prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Sierpcu, a potem Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Biegli ustalili, że przyczyną zgonu było zatrucie organizmu różnymi substancjami. Postanowieniem z 29 maja 2026 r. prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci i nieudzielenia pomocy. Uznała, że w obu wątkach nie doszło do czynu zabronionego.
W odrębnym postępowaniu byłemu wikariuszowi przedstawiono zarzuty posiadania i udzielania środków odurzających. Nie przyznał się do nich. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami kurii zrezygnował ze stanu kapłańskiego.

